
Alimenty należą do tych instytucji prawa rodzinnego, które z jednej strony są bardzo „życiowe”, a z drugiej bywają źródłem dużego sporu na sali sądowej. Nic dziwnego, bowiem zazwyczaj jest tak, że jedna strona chce uzyskać jak najwyższe alimenty, a przeciwna strona chce je płacić w jak najniższej wysokości. Jako adwokat doskonale rozumiem, że walka o alimenty często wiąże się ze stresem, poczuciem niesprawiedliwości i silnymi emocjami – niezależnie, czy jest się osobą dochodzącą alimentów, czy też zobowiązaną do ich płacenia. Należy jednak pamiętać, że na sali sądowej emocje schodzą na dalszy plan, a wygrywają twarde fakty, odpowiednia strategia i rzetelne dowody. Sąd nie zna Twojego życia codziennego, możliwości majątkowo – zarobkowych, czy kosztów utrzymania dziecka – wszystkie te kwestie należy dokładnie udowodnić.
Komu przysługują alimenty w prawie polskim
Punktem wyjścia jest definicja obowiązku alimentacyjnego. Kodeks rodzinny i opiekuńczy w art. 128 wskazuje, że „obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (…) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo”. Oznacza to, że alimenty nie są konstrukcją prawną zarezerwowaną wyłącznie dla dzieci – choć to właśnie alimenty na rzecz dziecka stanowią zdecydowanie najczęstszy typ spraw w sądach rodzinnych.
Alimenty na dziecko
Najczęściej spotykanymi sprawami o alimenty są sprawy o alimenty na dziecko. Można powiedzieć, że jest to 90% wszystkich spraw alimentacyjnych.
Obowiązek rodziców o utrzymanie dziecka trwa tak długo, aż dziecko jest w stanie się samodzielnie utrzymać. Tym samym obowiązek alimentacyjny rodziców względem dziecka nie kończy się z chwilą ukończenia przez nie 18 roku życia jak często niektórzy błędnie sądzą. Obowiązek ten nie kończy się także z chwilą ukończenia studiów przez dziecko, czy zakończenia przez nie nauki na innym etapie edukacji. Prawo w ogóle nie przewiduje takich przesłanek wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego, a kluczowa jest właśnie zdolność dziecka do samodzielnego utrzymania się.
Art. 133 k.r.o. stanowi:
Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
Tym samym alimenty mogą być (i przeważnie są) zasądzane również na dziecko pełnoletnie – przykładowo, gdy kontynuuje ono naukę w sposób rzeczywisty i celowy, a jego sytuacja (w tym stan zdrowia czy rynek pracy) nie pozwala mu samodzielnie się utrzymać. W przypadku jednak dziecka pełnoletniego sąd musi ocenić, czy po pierwsze dalsze kontynuowanie nauki jest zasadne, oraz jakie są aktualne możliwości zarobkowo – majątkowe dziecka. Nie mamy już więc tutaj do czynienia z takim samym automatyzmem jak w przypadku dzieci niepełnoletnich. O możliwości uchylenia alimentów na dorosłe dziecko pisałem już w osobnym artykule.
Alimenty na obecnego i byłego małżonka
Alimenty dla innych osób niż dzieci rządzą się nieco innymi kryteriami. W przypadku osób pozostających w związku małżeńskim mamy możliwość z dwoma sytuacjami. Pierwsza jest taka, że małżonek może wystąpić o alimenty w czasie trwania związku małżeńskiego (nawet wtedy, gdy nie ma założonej sprawy o rozwód) lub możemy mieć z nimi do czynienia już po rozwodzie. W przypadku małżonków mamy do czynienia z osobami dorosłymi, wobec czego sąd wychodzi z nieco innego puntu widzenia.
W czasie trwania małżeństwa oboje małżonkowie powinni przyczyniać się do zabezpieczenia potrzeb rodziny, którą założyli. Stanowi o tym art. 27 k.r.o.
Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
Tym samym, gdy jeden z małżonków uchyla się od zaspokajania takich potrzeb to drugi może żądać alimentów zarówno na własne utrzymanie, jak i też utrzymanie dzieci. Nieco inne zasady panują po rozwodzie. Po rozwiązaniu związku małżeńskiego możliwość wystąpienia o alimenty zależy od tego, czy rozwód był z orzeczeniem winy, czy bez orzekania o winie, oraz oczywiście od tego kto został uznany winnym rozpadu więzi małżeńskiej.
W przypadku, gdy jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozpadu więzi małżeńskiej (rozwód nastąpił z jego winy) to małżonek niewinny może wystąpić o alimenty wskazując, iż po rozwodzie pogorszyła się jego sytuacja materialna i życiowa.
Art 60 §2 k.r.o. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
W przypadku, gdy rozwód nastąpił bez orzekania o winie (za porozumieniem stron) lub też z winy obojga małżonków (wina obopólna) to o alimenty do poprzedniego małżonka można wystąpić tylko wyjątkowo, w przypadku gdy były małżonek znalazł się w niedostatku i to co do zasady jedynie w okresie 5 lat od dnia rozwodu. Niedostatek jest to w uproszczeniu taki stan w którym dana osoba nie jest w stanie uzyskać środków do własnego, usprawiedliwionego utrzymania.
Warto wskazać jeszcze na przepis art. 130 k.r.o., który wskazuje, iż wszelkie roszczenia alimentacyjne pomiędzy byłymi małżonkami mają pierwszeństwo przed zobowiązaniami innych osób.
Art. 130 k.r.o. Obowiązek jednego małżonka do dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka.
Często pojawia się też kwestia, czy pozostawanie przez
Alimenty między dalszymi krewnymi – kiedy dziecko może żądać alimentów np. od dziadków, a rodzic od dorosłego dziecka
Alimenty mogą dotyczyć także innych relacji rodzinnych, ale w praktyce są one dużo rzadziej spotykane. Skoro art. 128 k.r.o. obejmuje krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo to są możliwe sprawy o alimenty np. od dorosłych dzieci na rzecz niedołężnych rodziców, a w wyjątkowych sytuacjach także alimenty od dziadków na rzecz wnuków – najczęściej wtedy, gdy uzyskanie świadczeń od rodziców jest niemożliwe lub nadmiernie utrudnione.
Jak sąd ustala wysokość alimentów?
W prawie polskim nie ma sztywnych widełek ani kalkulatorów alimentacyjnych. Chociaż, co pewien czas pojawiają się projekty, aby wprowadzić tabele alimentacyjne, jednak pomimo kilku gotowych już nawet projektów to rozwiązanie nie weszło jednak do życia. Tym samym każda sprawa o alimenty jest oceniana indywidualnie, a wysokość alimentów zależy przede wszystkim od dwóch kryteriów tj. usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej do alimentów i możliwości majątkowo – zarobkowych osoby zobowiązanej.
Usprawiedliwione potrzeby uprawnionego – co realnie składa się na koszty utrzymania dziecka?
„Usprawiedliwione potrzeby” nie oznaczają minimum niezbędnego do przeżycia. W sprawach dotyczących dzieci istotna jest perspektywa rozwojowa – dziecko ma nie tylko przeżyć z miesiąca na miesiąc, ale funkcjonować adekwatnie do wieku, stanu zdrowia, uzdolnień i środowiska. Sąd będzie więc analizował nie tylko wyżywienie czy udział w kosztach mieszkania, ale również koszty edukacji (szkoły, korepetycji, zajęć dodatkowych), leczenia (wizyty, leki, terapia), a także racjonalne koszty wypoczynku i rozwoju zainteresowań. Do usprawiedliwionych potrzeb zaliczamy m.in.:
-
Koszty podstawowe: wyżywienie, odzież, obuwie, środki higieny.
-
Koszty mieszkaniowe: czynsz, woda, prąd, gaz, ogrzewanie, internet
-
Edukację i rozwój: podręczniki, komitet rodzicielski, korepetycje, zajęcia dodatkowe, pasje, hobby
-
Leczenie: leki, wizyty u specjalistów, stomatolog, okulary, aparat ortodontyczny.
-
Rozrywkę i wypoczynek: wyjazdy na wakacje, ferie, kino, zabawki, prezenty urodzinowe, telefon
Oczywiście sąd będzie te potrzeby rozpoznawał przez standard życia danej rodziny. Dziecko ma bowiem prawo do życia na „równej stopy życiowej” ze swoimi rodzicami. W praktyce oznacza ona, że poziom życia dziecka powinien odpowiadać poziomowi życia rodziców – tym samym dla jednego dziecka usprawiedliwione będą wydatki na odzież w sklepach typu Reserved, H&M, itp. sieciówkach, a dla drugiego codziennością mogą być zakupu w Hugo Bossie.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 maja 1998 r., sygn. akt I CKN 284/98 wskazał:
Zakres usprawiedliwionych potrzeb dziecka powinien być ustalony w ten sposób, aby w razie ich zaspokojenia stopa życiowa dziecka była taka sama jak stopa życiowa rodziców. Konsekwencją tego zapatrywania jest to, że rodzice w żadnym razie nie mogą uchylić się od obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie może się utrzymać samodzielnie, tylko na tej podstawie, że wykonywanie obowiązku alimentacyjnego stanowiłoby dla nich nadmierny ciężar. Rodzice muszą więc podzielić się z dzieckiem nawet najmniejszymi dochodami. Zauważa się przy tym, że nie chodzi tu o mechaniczny podział osiąganych przez rodziców dochodów, ale o zbliżone z rodzicami zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb dzieci, przy uwzględnieniu ich wieku, stanu zdrowia, kierunku szkolenia oraz innych indywidualnych okoliczności.
Zarobkowe i majątkowe możliwości zobowiązanego do alimentów
Drugą wytyczną w zakresie ustalania wysokości alimentów są możliwości majątkowo – zarobkowe osoby zobowiązanej. Oczywiście sąd w pierwszej kolejności będzie sprawdzał zarobki osoby obowiązanej do łożenia alimentów. Jeżeli jednak okaże się, że są wątpliwości, co do prawidłowości wykazywanych zarobków np. ktoś pracuje na czarno, albo jest zatrudniony na minimalną pensję, a dodatkowo otrzymuje wypłatę na czarno to sąd będzie sprawdzał jakie są możliwości zarobkowe danej osoby. Z taką samą sytuacją będziemy mieli do czynienia, gdy dana osoba specjalnie zrezygnuje z pracy i będzie pozostawała bezrobotną lub celowo też zmieni zatrudnienie na mniej dochodowe. Sąd będzie badał ile rodzic mógłby zarabiać, gdyby w pełni wykorzystywał swoje możliwości i predyspozycje. W orzecznictwie przyjmuje się, że możliwości zarobkowe i majątkowe dłużnika alimentacyjnego określają zarobki i dochody, jakie uzyskiwałby przy pełnym wykorzystaniu sił i kwalifikacji, a niekoniecznie rzeczywiście uzyskiwane. Oczywiście sąd nie powinien tego dokonywać w oderwaniu od realiów i brać pod uwagę rynek pracy, stan zdrowia, obowiązki opiekuńcze, czy sytuację gospodarczą.
Osobiste starania rodzica – opieka nad dzieckiem
Wykonanie obowiązku alimentacyjnego może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie i wychowanie dziecka, co wynika z art. 135 § 2 k.r.o. Aspekt ten dotyczy obojga rodziców. Sąd przy ustalaniu obowiązku alimentacyjnego bierze pod uwagę jakie kontakty ma rodzic zobowiązany do łożenia alimentów tj. jak często dziecko widuje i jaki ma wkład pracy w jego wychowanie np. dodatkowo zawozi małoletniego na zajęcia, czy do lekarzy, pomaga jak dziecko jest chore, zabiera do siebie na wakacje itp. Oczywiste jest, że te wszystkie aktywności nie tylko angażują czas wolny, ale zazwyczaj także stanowią pewne źródło wydatków. Z drugiej strony Sąd też bierze pod uwagę, iż rodzic z którym dziecko mieszka najczęściej musi się więcej nim zajmować i wkładać w to znaczne ilości czasu wolnego np. przygotowując posiłki, nadzorując dziecko z nauką, zawożąc na zajęcia dodatkowe itp. kwestie związane z codzienną opieką.
Z tego powodu sąd najczęściej rozdziela ciężar finansowy nierówno – rodzic stale opiekujący się dzieckiem ponosi część świadczenia “w naturze” jako wkład osobistej pracy nad dzieckiem, a drugi rodzic realizuje większy aspekt finansowy.
Pozew o alimenty – adwokat Łódź
W celu uzyskania alimentów należy wytoczyć powództwo i złożyć pozew do sądu. W przypadku gdy alimenty mają być rozstrzygane przy rozwodzie jest to element pozwu rozwodowego. W Łodzi sprawami o alimenty zajmują się Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia oraz Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa.
Co powinien zawierać pozew o alimenty?
Zabezpieczenie powództwa o alimenty
Proces alimentacyjny potrafi trwać miesiącami, a czasem nawet latami. Oczywiste jest, iż dziecko musi otrzymywać alimenty, aby mieć środki na własne utrzymanie i często nie może czekać tyle czasu do wydania wyroku. W takich sytuacjach z pomocą przychodzi instytucja zabezpieczenia alimentów.
Art. 753 § 1 k.p.c. wskazuje, że zabezpieczenie może polegać na zobowiązaniu obowiązanego do zapłaty uprawnionemu jednorazowo albo okresowo określonej sumy pieniężnej. Wniosek o zabezpieczenie zamieszczony w pozwie pozwala uzyskać comiesięczne środki na czas postępowania, często nawet w kilka dni po złożeniu pozwu. Z praktyki mogę doradzić, iż zawsze warto występować z wnioskiem o zabezpieczenie alimentów, gdyż jest to skuteczna droga do szybkiego uzyskania przynajmniej części dochodzonego świadczenia. Oczywiście kwota uzyskania w ramach zabezpieczenia może być różna (i najczęściej jest) od kwoty alimentów przyznanych w wyroku, który to sąd wydaje mając już zgromadzone wszystkie dowody w sprawie.
Zmiana wysokości alimentów – podwyższenie albo obniżenie
Alimenty nie są przyznawane na zawsze w niezmienionej wysokości i w każdej chwili można wystąpić o ich zwiększenie lub zmniejszenie, gdy zmieni się sytuacja życiowa którejkolwiek ze stron.
Art. 138 k.r.o. stanowi:
w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego
„Zmiana stosunków” to pojęcie wskazujące na zmianę okoliczności istotnych dla potrzeb uprawnionego lub możliwości zobowiązanego. Sąd Najwyższy akcentuje, że potrzeby i możliwości mogą ulegać zmianom i może powstać konieczność zmiany wysokości zasądzonych alimentów. Z perspektywy procesowej ważne jest, aby pokazać, co konkretnie się zmieniło od czasu poprzedniego orzeczenia (lub ugody) i dlaczego ta zmiana jest istotna, a nie kosmetyczna.
Okoliczności uzasadniające podwyższenie alimentów
Najczęściej powództwo o podwyższenie alimentów pojawia się wraz z naturalnym wzrostem kosztów utrzymania dziecka takich jak m.in. zmiana etapu edukacyjnego (szkoła średnia, studia), koszty dojazdów, korepetycji, rozwój zainteresowań, a także wzrost kosztów leczenia. W praktyce pojawiają się też zdarzenia jednorazowe, ale kosztowne, jak aparat ortodontyczny czy długotrwała terapia.
Osobny wątek stanowią zmiany ekonomiczne, w tym inflacja. Same ogólne hasła nie wystarczą, ale gdy wzrost cen przekłada się na realny budżet dziecka, sąd ocenia to w ramach „zmiany stosunków” – zwłaszcza jeśli od poprzedniego orzeczenia minęło kilka lat i koszty życia istotnie wzrosły.
Okoliczności uzasadniające obniżenie alimentów albo uchylenie obowiązku
Z drugiej strony, obniżenie alimentów może być zasadne, gdy zobowiązany utracił zdolność do pracy, poważnie zachorował, doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu albo gdy jego możliwości zarobkowe uległy obiektywnemu ograniczeniu. W sprawach dotyczących dzieci pełnoletnich powodem bywa usamodzielnienie się dziecka lub sytuacja, w której dziecko nie wykorzystuje realnie szans na naukę i pracę, a alimenty stają się w praktyce formą finansowania bierności. Możesz sprawdzić mój artykuł jak uchylić alimenty na dorosłe dziecko.
Co jeśli dłużnik nie płaci alimentów?
Niewykonywanie obowiązku alimentacyjnego wymaga reakcji, bo zwłoka działa na szkodę uprawnionego. Należy pamiętać, że alimenty ulegają przedawnieniu – jako świadczenia okresowe przedawniają się po 3 latach.
Jeżeli dysponujemy wyrokiem w sprawie o alimenty, możliwe jest skierowanie sprawy do komornika. Po zgłoszeniu sprawy do komornika zadba on w każdy możliwy sposób o ściągnięcie należności od zobowiązanego.
Jeżeli egzekucja jest bezskuteczna, ustawodawca przewidział wsparcie w postaci świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego. Jednak jest to rozwiązanie jedynie dla osób w trudnej sytuacji majątkowej, gdyż dochód na osobę w rodzinie nie może przekraczać określonych kwot, a sama kwota alimentów możliwych do uzyskania z Funduszu Alimentacyjnego jest również limitowana – na 2026 r. jest to 1000 zł na dziecko.
Odpowiedzialność karna za niealimentację
Poza egzekucją cywilną ustawodawca przewidział także odpowiedzialność karną za uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego.
Art. 209 k.k.
Kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Jeżeli planujesz wytoczenie powództwa o alimenty, chcesz je podwyższyć lub obniżyć, albo musisz bronić się przed żądaniem, które uważasz za wygórowane, pamiętaj, że każda sprawa jest indywidualna i zależy od szczegółów. W praktyce konsultacja w kancelarii – poprzedzona analizą kosztorysu, dokumentów i sytuacji zawodowo-majątkowej stron – pozwala realnie ocenić możliwy kierunek rozstrzygnięcia, przygotować właściwą argumentację i uniknąć błędów, które później trudno odwrócić.
Najczęściej zadawane pytania o alimenty:
Nie. To jeden z najbardziej powszechnych mitów. W polskim prawie nie ma “magicznej granicy” wieku. Obowiązek alimentacyjny trwa tak długo, jak długo dziecko nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Jeśli Twoje pełnoletnie dziecko uczy się w szkole średniej lub studiuje dziennie i przykłada się do nauki, alimenty nadal mu przysługują.
Najczęściej wtedy, gdy dziecko się usamodzielni (podejmie stałą pracę, ma realne dochody wystarczające na utrzymanie) albo gdy – mimo pełnoletności – nie podejmuje rozsądnych starań, by się utrzymać (np. nie kontynuuje nauki w sposób celowy, powtarza lata bez uzasadnienia, celowo nie pracuje). Co do zasady wymaga to jednak zmiany orzeczenia/ugody – a nie samodzielnej decyzji zobowiązanego.
Nie. Kontakty i alimenty to dwie odrębne kwestie prawne. Brak kontaktów, utrudnianie kontaktów czy konflikt między rodzicami nie uchyla obowiązku alimentacyjnego.
Sąd, ustalając wysokość alimentów, nie patrzy wyłącznie na faktyczne zarobki dłużnika, ale na jego możliwości zarobkowe i majątkowe. Oznacza to, że sąd oceni, ile drugi rodzic mógłby zarabiać, gdyby w pełni wykorzystywał swoje wykształcenie, doświadczenie i stan zdrowia na rynku pracy. Celowe zaniżanie dochodów lub praca “na czarno” nie zwalnia z obowiązku łożenia na dziecko adekwatnych kwot.
Nie ma jednej stawki ani „tabeli”. Kwotę ustala się według dwóch kryteriów: usprawiedliwionych potrzeb dziecka (koszty utrzymania i wychowania) oraz zarobkowych i majątkowych możliwości ojca, rozumianych także jako potencjał zarobkowy, a nie tylko aktualna pensja. W praktyce sąd patrzy na realny budżet dziecka i dzieli ciężar utrzymania między rodziców, uwzględniając także osobisty wkład rodzica, który opiekuje się dzieckiem na co dzień.
Po rozwodzie alimenty na rzecz byłej żony (lub męża) nie są automatyczne. Najczęściej nie należą się, gdy była małżonka nie znajduje się w niedostatku (przy rozwodzie bez orzekania o winie albo przy winie obustronnej), albo gdy nie zachodzą przesłanki szczególne związane z wyłączną winą drugiej strony i istotnym pogorszeniem sytuacji materialnej małżonka niewinnego. Obowiązek alimentacyjny wobec byłego małżonka wygasa także w razie zawarcia przez niego nowego małżeństwa.
Matka nadal ma obowiązek współuczestniczyć w utrzymaniu i wychowaniu dziecka – alimenty od ojca nie zwalniają jej z tej odpowiedzialności. Jej „wkład” może mieć formę finansową oraz bardzo często formę osobistych starań: opieki na co dzień, organizacji leczenia, szkoły, zajęć, zapewnienia warunków mieszkaniowych. W praktyce to, że matka realizuje część obowiązku alimentacyjnego przez osobistą opiekę, jest jednym z powodów, dla których ojciec bywa obciążany większą częścią kosztów w pieniądzu.
Zasadniczo nie ma „automatycznego” prawa do kontroli każdego wydatku i żądania paragonów w ramach samych alimentów. Alimenty są zasądzane na potrzeby dziecka i rodzic sprawujący opiekę wydatkuje je w interesie dziecka, ale nie oznacza to obowiązku comiesięcznego rozliczania się przed drugim rodzicem. Inaczej bywa, gdy strony w ugodzie same uzgodnią zasady rozliczeń (np. koszty leczenia czy zajęć dodatkowych na podstawie faktur) albo gdy pojawiają się konkretne podstawy, by twierdzić, że potrzeby dziecka nie są zaspokajane mimo wpływających środków – wtedy temat może wrócić w sądzie, ale wymaga dowodów, a nie tylko podejrzeń.
To bardzo ryzykowne. Jeśli alimenty wynikają z wyroku, ugody lub innego tytułu wykonawczego, to obowiązują do czasu ich zmiany albo uchylenia. Samowolne zaprzestanie płatności zwykle prowadzi do powstania zaległości, egzekucji komorniczej, odsetek, a w skrajnych przypadkach także problemów karnych. Jeżeli sytuacja się zmieniła, właściwą drogą jest pozew o obniżenie/uchylenie alimentów.